środa, 7 grudnia 2011

Medytacja 70

Ktoś, kto nie zaznał samotności, nie spotkał się jeszcze tak naprawdę z Bogiem, bo to spotkanie dokonuje się w ciszy naszego serca, gdy Bóg staje się dla nas wszystkim.
Św. Jan od Krzyża mówi: "Miłość jest zjednoczeniem dwóch osób samotnych, które wobec tego chcą się udzielać sobie w samotności". [Pieśń duchowa, strofa 36, nr 1]
(Rozdział 6, s. 29-30)

wtorek, 6 grudnia 2011

Medytacja 69

Zaakceptowanie samotności, choć przychodzi nam zwykle z wielką trudnością, jest w drodze do świętości czymś koniecznym.
Bez doświadczenia jej nie moglibyśmy odkryć niepojętej miłości Boga ku nam. Samotność jakby przymusza nas do skierowania się ku Bogu, bo w sytuacji samotności doświadczamy, że tylko On kocha nas naprawdę i tylko w Nim możemy znaleźć pełnię szczęścia.
To dzięki samotności możemy w Bogu odnaleźć wszystko.
(Rozdział 6, s. 29)

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Medytacja 68

Obraz Chrystusa samotnego, opuszczonego przez przyjaciół i uczniów dobrze ilustruje drogą, jaką Bóg prowadzi każdego z nas. Każdy z nas bywa samotny, opuszczony, odarty ze wszystkiego. Każdy z nas przeżywa różnego rodzaju rozterki.
Im bardziej zaś będziemy wchodzić w komunię życia z Maryją, tym bardziej będziemy tracili złudzenia co to tego, iż źródłem naszego poczucia bezpieczeństwa są nasze ludzkie oparcia, zarówno te, których szukaliśmy w innych, jak i i oparcia materialne. I wtedy zaczniemy odnajdywać jedyne realne oparcie - oparcie w wierze. Cała bowiem reszta ma wartość drugorzędną.
(Rozdział 6, s. 29)

niedziela, 4 grudnia 2011

Medytacja 67

W procesie oczyszczeń Bóg może oczekiwać już nie tylko zgody na samotność, ale i na doznawanie wzgardy ze strony innych, również ze strony naszych najbliższych - by w wyniku takiej zgody On sam mógł stać się naszym jedynym oparciem.
I wtedy zaczniemy jednoczyć się z Tym, który jest samą Miłością.
(Rozdział 6, s. 29)

sobota, 3 grudnia 2011

Medytacja 66

Ty też musisz w jakimś stopniu zaznać tego, czego zaznał Jezus, który przeszedł przez gorycz samotności i opuszczenia przez swoich umiłowanych uczniów.
(Rozdział 6, s. 28)

piątek, 2 grudnia 2011

Medytacja 65

Nasza droga będzie stawała się podobna do tej, jaką szedł Chrystus, który powiedział o sobie: "Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt. 8, 20)
W słowach tych, wypowiedzianych do pewnego uczonego w Piśmie, który wyraził swoją gotowość pójścia za Chrystusem, nie ma cienia braku akceptacji własnego ogołocenia i samotności. Jest w nich jedynie nie budzące żadnej wątpliwości określenie drogi wszystkich, którzy kiedykolwiek, podobnie jak ten uczony w Piśmie, powiedzą do Chrystusa: "Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz.
(Rozdział 6, s. 28)

czwartek, 1 grudnia 2011

Medytacja 64

Każdy, kto wejdzie na drogę odkrywania wielkiej miłości Boga, będzie stawał się na niej coraz bardziej samotnym, niezależnie czy wejdzie na nią sam, czy razem z rodziną bądź z jakąś braterską wspólnotą. Naszemu zbliżaniu się do Boga towarzyszy zawsze pogłębiająca się samotność.
W zetknięciu z wielką tajemnicą miłości Boga ku nam musimy stawać się samotni.
(Rozdział 6, s. 28)